Zwalniające przejęcie długu tylko za zgodą wierzyciela

Niezliczona jest rzesza dłużników, którzy spłacają cudze w ich mniemaniu długi będąc wcześniej przeświadczonymi, że odpowiedzialność za ewentualne zobowiązania spoczywa na tym, kto był faktycznym beneficjentem środków uzyskanych z kredytu lub korzystał z usług określonych w umowie (np. telekomunikacyjnych).

Kredyt dla przyjaciela lub telefon w promocji dla koleżanki to sytuacje, które często prowadzą dobroczyńcę prosto w finansową przepaść. Gdy w końcu zostają uświadomieni, że odpowiedzialność za zobowiązania ponosi ten, kto w umowie jest wskazany jako kredytobiorca lub abonent, często podejmują desperackie kroki, których celem jest uwolnienie się od odpowiedzialności poprzez przymuszenie sprawcy swoich problemów do spłaty. Warto się przy tej okazji bliżej przyjrzeć zwłaszcza instytucji translatywnego (zwalniającego) przejęcia długu, gdyż często pomiędzy dłużnikiem i wierzycielem dochodzi na tym tle do sytuacji konfliktowych i nie chodzi bynajmniej o to, że z prawnego punktu widzenia coś jest niejasne.

Przepisy kodeksu cywilnego rozstrzygają tę kwestię w sposób nie budzący większych wątpliwości. Zgodnie z art. 519 § 1 Kodeksu cywilnego, osoba trzecia może wstąpić na miejsce dłużnika, który zostaje z długu zwolniony (przejęcie długu). Zgodnie z § 2, przejęcie długu może nastąpić przez umowę między wierzycielem a osobą trzecią za zgodą dłużnika (oświadczenie dłużnika może być złożone którejkolwiek ze stron) jak również przez umowę między dłużnikiem a osobą trzecią za zgodą wierzyciela (oświadczenie wierzyciela może być złożone którejkolwiek ze stron; jest ono jednak bezskuteczne, jeżeli wierzyciel nie wiedział, że osoba przejmująca dług jest niewypłacalna).

Dłużnicy są najczęściej dość ogólnie zorientowani w temacie przejęcia długu. Wielu z nich jest przeświadczonych, że już samo zdobycie oświadczenia osoby trzeciej, z którego treści wynika, że zobowiązuje się ona względem wierzyciela do spłaty zadłużenia rozwiązuje wszystkie ich problemy. Oświadczenie takie jest następnie przedstawiane wierzycielowi w nadziei, że ten podejmie działania windykacyjne wobec osoby trzeciej zostawiając dłużnika w spokoju. Tymczasem skuteczność podejmowanych przez dłużników zabiegów jest oczywiście uzależniona od tego, czy wierzyciel wyrazi zgodę na przejęcie długu przez osobą trzecią.

W praktyce jednak do faktycznego przejęcia długu i równoczesnego zwolnienia pierwotnego dłużnika z obowiązku świadczenia dochodzi rzadko. Wierzyciele na etapie działań pozasądowych mają niewielkie możliwości weryfikacji wiarygodności przejmującego dług i wolą nie podejmować ryzyka z tym związanego. Wydaje się to o tyle uzasadnione, że to właśnie po stronie przejmującego leżą najczęściej przyczyny powstania zadłużenia. Jego sytuacja finansowa może być więc dużo gorsza niż dłużnika. Ryzyko może się opłacić dopiero wtedy, gdy sytuacja dłużnika okaże się jeszcze gorsza niż przejmującego dług.

Co ciekawe, dysponując umową o przejęcie długu zawartą przez dłużnika z osobą trzecią wierzyciel może w zasadzie bez żadnego uprzedzenia skierować swoje działania wobec przejmującego. Co więcej, nie jest nawet konieczne formalne składanie oświadczenia o wyrażeniu zgody na przejęcie, gdyż już samo skierowanie pozwu o zapłatę przeciwko przejemcy długu jest traktowane jako pisemne wyrażenie zgody przez wierzyciela (por. wyrok SN z dnia 11 września 1958 r. III CR 1168/57).

Z przejęciem długu wiąże się jednak inna bardzo istotna kwestia. Otóż zgodnie z art. 525 k.c., jeżeli wierzytelność była zabezpieczona poręczeniem lub ograniczonym prawem rzeczowym ustanowionym przez osobę trzecią, poręczenie lub ograniczone prawo rzeczowe wygasa z chwilą przejęcia długu, chyba że poręczyciel lub osoba trzecia wyrazi zgodę na dalsze trwanie zabezpieczenia. Wierzyciel przed wyrażeniem zgody na przejęcie długu powinien więc rozważyć wszystkie za i przeciw takiemu rozwiązaniu. Wątpliwe jest bowiem, aby poręczyciel lub inna osoba trzecia świadomie narażała się na odpowiedzialność godząc się na dalsze trwanie ustanowionego zabezpieczenia.

06/20/2012 | Autor: Przemysław Jamróz | Źródło: Portal www.windykacja.pl