Zawieszenie działalności nie jest przeszkodą do dochodzenia roszczeń od dłużników

Na skutek dokonanej w dniu 10 lipca 2008 r. nowelizacji ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (Dz.U. Nr 141, poz. 888) przedsiębiorca niezatrudniający pracowników zyskał możliwość zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej na okres od 30 dni do 24 miesięcy, bez względu na motywy jakie nimi kierują.

Zawieszenie działalności często jest podyktowane złą sytuacją finansową przedsiębiorcy, której przyczyną mogą być także nieuregulowane przez kontrahentów zobowiązania. Zawieszenie jest nowym rozwiązaniem, które do czasu nowelizacji - przynajmniej formalnie - nie obowiązywało w polskim porządku prawnym. W przeszłości przedsiębiorcy podejmowali działania, których skutek był zbliżony do zawieszenia działalności (czasowe wyrejestrowywanie się z ubezpieczeń społecznych, zawiadamianie urzędu skarbowego o fakcie zawieszenia), jednak działania te, jak się później okazało, podejmowane były poza obowiązującymi uregulowaniami prawnymi. Przedsiębiorcy „zawieszający” w ten sposób działalność znaleźli się na celowniku min. Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który od wielu z nich zażądał uregulowania z odsetkami składek na ubezpieczenia społeczne za okresy owego „zawieszenia”.

Nowelizacja ustawy o swobodzie działalności gospodarczej wyeliminowała ten niezdrowy stan i umożliwiła rzeczywiste i zgodne z prawem czasowe zaprzestanie wykonywania działalności. Jednak z racji tego, że jest to rozwiązanie nowe, obliczone najczęściej na uniknięcie konieczności opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, nie chcąc się narażać w przyszłości na ewentualną odpowiedzialność wobec ZUS, przedsiębiorcy z dużą rezerwą podchodzą do swoich uprawnień wynikających z ustawy i wzbraniają przed podejmowaniem jakichkolwiek działań mających bezpośredni związek z prowadzoną działalnością. Tymczasem w okresie zawieszenia działalności przedsiębiorca:
-ma prawo wykonywać wszelkie czynności niezbędne do zachowania lub zabezpieczenia źródła przychodów;
-ma prawo przyjmować należności lub obowiązek regulować zobowiązania, powstałe przed datą zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej;
-ma prawo zbywać własne środki trwałe i wyposażenie;
-ma prawo albo obowiązek uczestniczyć w postępowaniach sądowych, postępowaniach podatkowych i administracyjnych związanych z działalnością gospodarczą wykonywaną przed zawieszeniem wykonywania działalności gospodarczej;
-wykonuje wszelkie obowiązki nakazane przepisami prawa;
-ma prawo osiągać przychody finansowe, także z działalności prowadzonej przed zawieszeniem wykonywania działalności gospodarczej;
-może zostać poddany kontroli na zasadach przewidzianych dla przedsiębiorców wykonujących działalność gospodarczą.

Jak widać, katalog działań, do podejmowania których przedsiębiorca jest uprawniony pomimo zawieszenia działalności gospodarczej jest dość szeroki. Należy do nich zaliczyć także dążenie do odzyskania od dłużnika wierzytelności powstałej wskutek czynności prawnej podjętej jeszcze przed dniem zawieszenia działalności gospodarczej. Nie sposób jednak uniknąć refleksji, że po raz kolejny ustawodawca nie stanął na wysokości zadania. Dla jednych przepisy odnoszące się do zawieszenia działalności są zbyt ogólne, dla innych nazbyt precyzyjne.

O ile przedsiębiorcy nie obawiają się konsekwencji działań podejmowanych wobec dłużników samodzielnie, o tyle problemy pojawiają się wtedy, gdy zachodzi konieczność skorzystania z pomocy wyspecjalizowanego podmiotu świadczącego usługi windykacyjne, kancelarii prawnej, jak również wtedy, gdy otrzymają ofertę nabycia wierzytelności. Windykatora starającego się przekonać przedsiębiorcę, który zawiesił działalność do zawarcia umowy przelewu wierzytelności lub umowy o ich obsługę czeka długa i wyboista droga. Zawarcie umowy zlecenia lub przelewu wierzytelności wiąże się bowiem z obowiązkiem zapłaty przez jedną stronę drugiej stronie (w zależności od rodzaju umowy).

Tymczasem przedsiębiorcy wyrażają wątpliwość, czy sformułowanie zawarte w art. 14a ust. 4 pkt. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, zgodnie z którym w okresie zawieszenia działalności przedsiębiorca „ma prawo przyjmować należności lub obowiązek regulować zobowiązania, powstałe przed datą zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej” nie wyklucza wprost możliwości uregulowania zobowiązań wobec firmy windykacyjnej powstałych w okresie zawieszenia działalności, jak również przyjęcia zapłaty za zbywane wierzytelności. Nieszczęśliwa konstrukcja art. 14a ust. 4 pkt. 2 powoduje, że negocjacje z przedsiębiorcą, który zawiesił działalność kończą się najczęściej niepowodzeniem. Nawet jeżeli ów przedsiębiorca jest przekonany, że ustawodawca miał na myśli coś innego, to nie jest rzecz jasna przekonany, czy w przypadku kontroli urzędnik będzie miał na myśli dokładnie to, co ustawodawca.

02/24/2012 | Autor: Przemysław Jamróz | Źródło: portal www.windykacja.pl