Windykacja wierzytelności leasingowych

Zagadnienia związane z dochodzeniem należności leasingowych wbrew pozorom nie należą do łatwych, szczególnie jeżeli nie ma się zbyt dużego doświadczenia w windykacji tego typu wierzytelności.

Należności leasingowe mają swoją specyfikę zarówno w zakresie ich dochodzenia jak i prowadzenia negocjacji. Otóż mamy tutaj do czynienia z dłużnikiem będącym przedsiębiorcą lub jednostką samorządu terytorialnego (JST) a więc same negocjacje będą już wyglądać zupełnie inaczej niż w przypadku windykacji dłużników będącymi osobami fizycznymi. Negocjując z przedsiębiorcą należy stosować różne, bardziej zaawansowane techniki negocjacyjne oraz być dobrze przygotowanym merytorycznie, szczególnie jeżeli chodzi o zagadnienia prawne i finansowe.

Zabezpieczeniem umowy leasingu są różnego rodzaju ruchomości bądź nieruchomości, zazwyczaj są to te przedmioty, które stanowią przedmiot leasingu. Przy skutecznym przejęciu przedmiotu zabezpieczeń a następnie jego zbyciu kwota zadłużenia zostaje pomniejszona o kwotę jaka została uzyskana ze sprzedaży przedmiotu zabezpieczenia. Przedsiębiorcy zazwyczaj zależy na tym, aby „zatrzymać” przedmiot leasingu, z kolei firmie leasingowej zazwyczaj zależy na czasie, stąd intensywność działań windykacyjnych musi być większa.

Doświadczenie uczy nas, że taki proces ma swoje dobre i złe strony. Dobrą jest wyższa skuteczność - w krótkim czasie zmniejsza ryzyko niezaspokojenia wierzytelności, czyli im większe przeterminowanie należności tym mniejsze szanse na zaspokojenie w dalszym postępowaniu np. sądowym czy egzekucyjnym. Złą stroną jest fakt, że w wielu przypadkach odebranie przedmiotu zabezpieczeń pozbawia dłużnika możliwości wykonywania działalności gospodarczej, szczególnie gdy prowadzi on działalność transportową lub wynajmuje maszyny i linie produkcyjne. Bez tych przedmiotów dłużnik nie może wykonywać działalności gospodarczej a tym samym nie ma możliwości uzyskiwania dochodów a więc ryzyko zaspokojenia wierzytelności również spada.

Umowa leasingu oraz formy leasingu

Leasing, formalnie w Polsce funkcjonuje od niedawna. Obecnie umowę leasingu od 2000 roku regulują przepisy Kodeksu Cywilnego w art. 709(1) - 709(18) . Wcześniej umowa leasingu była umową nienazwaną, co dawało wiele możliwości do różnego rodzaju manipulacji stronom umowy leasingu. Poza tym wprowadzone przepisy dały asumpt do ostatecznego uregulowania kwestii podatkowych związanych z leasingiem.

Zgodnie więc z przepisami Kodeksu Cywilnego: „Przez umowę leasingu finansujący zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, nabyć rzecz od oznaczonego zbywcy na warunkach określonych w tej umowie, i oddać tę rzecz korzystającemu do używania, albo używania i pobierania pożytków przez czas oznaczony, a korzystający zobowiązuje się zapłacić finansującemu, w uzgodnionych ratach, wynagrodzenie pieniężne, równe co najmniej cenie, lub wynagrodzeniu z tytułu nabycia rzeczy przez finansującego.”

Leasing w praktyce przybiera również różne formy. Rozróżniamy podział według osoby finansującego (leasingodawcy) na:

  • Leasing bezpośredni, - gdy podmiot finansujący jest zarazem producentem przedmiotu leasingu.
  • Leasing pośredni - gdy podmiot finansujący nie jest producentem przedmiotu leasingu.

Ze względu na rozwiązania podatkowe dla stron umowy rozróżniamy leasing:

  • Kapitałowy (finansowy) - gdzie leasingobiorca ewidencyjnie ponosi wszelkie koszty związane z przedmiotem leasingu oraz jego amortyzacją
  • Operacyjny - gdzie ewidencyjnie finansujący ponosi koszty związane z przedmiotem leasingu oraz jego amortyzacją, obciąża nimi leasingobiorcę w formie Faktur VAT co pozwala leasingobiorcy na zaliczenie ich do kosztów.

W obu przypadkach istnieje możliwość wykupu przez leasingobiorcę przedmiotu leasingu po zakończeniu umowy.

Jednocześnie warto pamiętać o tym, że w przypadku zakończenia umowy leasingu, przejęcia przedmiotu leasingu wszystkie przewidziane w umowie raty leasingowe stają się wymagalne. Cała kwota zadłużenia jest oczywiście pomniejszona o wartość przedmiotu leasingu, jednak niemalże zawsze można spotkać się z protestami dłużników „dlaczego mam płacić za okres kiedy nie miałem już przedmiotu leasingu”. Podstawą prawną jest tu jednak art. 709(15) KC i wszelkie zarzuty dłużników są chybione i pozbawione podstaw, co oczywiście skutkuje nieskutecznością ich podnoszenia w sądzie a zarzuty jednak takie się zdarzają.

Zgodnie z przepisami KC leasingobiorca zobowiązany jest również do zachowania przedmiotu leasingu w należytym stanie, ponoszenia kosztów związanych z korzystaniem z przedmiotu leasingu oraz ubezpieczeń.

Windykacja polubowna

Zgodnie z art. 709(13) § 2 KC leasingodawca może wypowiedzieć umowę leasingu w przypadku, gdy leasingobiorca nie dokona zapłaty przynajmniej jednej raty leasingowej. Stąd też pośpiech wielu firm windykacyjnych oraz leasingowych. Można powiedzieć, że zazwyczaj windykacja polubowna leasingu ogranicza się do wysłania kilku monitów po czym następuje przejęcie przedmiotu leasingu. Z własnego doświadczenia wiem, że pośpiech jednak szkodzi. Negocjacje z dłużnikami leasingowymi prowadzone nawet w krótkim czasi mają duże przełożenie na skuteczność. Tak jak wspomniałem wcześniej, większości leasingobiorców zależy na zatrzymaniu przedmiotów leasingu i sankcja przejęcia i sprzedaży bardzo mocno oddziałuje na dłużników. Nawet krótki etap negocjacyjny, gdzie kontaktujemy się, jako windykator, z dłużnikiem telefonicznie oraz bezpośrednio pozwala na osiąganie bardzo wysokich skuteczności. Niestety większość firm leasingowych rezygnuje z tej możliwości prowadzenia działań windykacyjnych skupiając się na postępowaniu sądowym oraz przejęciu przedmiotu leasingu.

Przejęcie przedmiotu leasingu

W zasadzie wszystko wydaje się dość proste. Właścicielem przedmiotu leasingu jest leasingodawca, pozostaje więc kwestia odebrania dłużnikowi tegoż przedmiotu. Często, gdy dłużnik sam zdaje sobie sprawę z tego, że nie będzie w stanie kontynuować umowy leasingowej sam oddaje przedmiot leasingu w miejsce wskazane przez leasingodawcę lub szuka możliwości przejęcia umowy przez inny podmiot.

W przypadku, gdy jednak nie mamy styczności z taką sytuacją trzeba udać się osobiście do dłużnika. Musimy mieć ze sobą umocowanie leasingodawcy do odbioru przedmiotu oraz formularz protokołu zdawczo-odbiorczego. Dłużnik ma zaś obowiązek przekazania windykatorowi wszystkich dokumentów oraz kompletnego, w stanie nienaruszonym, przedmiotu leasingu. Nie ma z tym problemu, gdy odbieramy samochód osobowy. Odbieramy kluczyki, samochód, okazujemy pełnomocnictwo, wystawiamy protokół, odbieramy wszelkie dokumenty auta, wsiadamy i jedziemy nim w miejsce wskazane przez leasingodawcę. Zazwyczaj jest to jego prywatny parking lub partnerski komis samochodowy, który od razu będzie się zajmował zbyciem przedmiotu.

Podczas transportu wiele może się wydarzyć i tutaj należy pamiętać i starać się nie uszkodzić ani nie spowodować kolizji w czasie transportu. Warto mieć również ubezpieczenie od wszelkich ewentualności. Co prawda wypadki podczas transportu zdarzają się dość rzadko, jednak na wszelki wypadek warto się zabezpieczyć, aby nie ponosić kosztów ewentualnych szkód.

Tak jak wspomniałem, w przypadku samochodów osobowych nie ma większych problemów z przejęciem. Kłopoty pojawiają się, gdy mamy do przejęcia ciągnik siodłowy lub maszyny budowlane. Trzeba posiadać odpowiednie uprawnienia do przejęcia takiego przedmiotu oraz możliwości techniczne. Wiadomo bowiem, że nikt nie będzie jechał koparką 100 kilometrów aby odtransportować przedmiot leasingu. Tutaj warto mieć podpisaną umowę z firmą zajmującą się transportem takich przedmiotów, firmą, która posiada kierowców kategorii C i wyższych oraz lawety. Znalezienie takiej firmy w dużych miastach nie powinno jednak stanowić problemu. Tutaj warto dodać, że wszelkimi kosztami związanymi z przejęciem przedmiotu leasingu zostaje obciążony dłużnik.

W zasadzie każda agencja windykacyjna przy dobrej organizacji i opracowaniu dobrego procesu windykacji jest w stanie wykonywać przejęcie. Nie wszystkie firmy są jednak zainteresowane tą dziedzina działalności. Często wynika to z nieumiejętności prowadzenia działań operacyjnych w terenie i skupianiu się tylko na obsłudze prawnej.

Problemy pojawiają się również przy przejmowaniu specjalistycznego sprzętu np. wind, taśm i linii produkcyjnych, pieców hutniczych, rozlewni wód, samolotów czy sprzętu medycznego. Tutaj niestety żadna agencja windykacyjna nie jest w stanie sobie poradzić sama. Trzeba posiadać specjalistyczną wiedzę oraz zachowywać szczególną ostrożność przy demontażu przedmiotu leasingu. Dlatego też lepiej, aby agencja windykacyjna nie próbowała na własną rękę takiego przejęcia - może to przynieść więcej szkód niż korzyści. Aby dokonać takiego przejęcia najlepiej zwrócić się do producenta danego sprzętu z prośbą o jego zdemontowanie i należyty transport w miejsce nadające się do składowania. Często to właśnie magazyny producenta są już przystosowane do przechowywania takiego sprzętu w należytych warunkach. Oczywiście producentowi również trzeba zapłacić za wykonanie demontażu oraz ewentualne przechowywanie sprzętu, stąd też zazwyczaj wyceny usługi przejęcia tego typu przedmiotów dokonuje się indywidualnie.

Dłużnik nie chce wydać dobrowolnie przedmiotu leasingu?

Rozwiązanie w takiej sytuacji również nie jest zbyt trudne, udajemy się na najbliższy posterunek policji i prosimy o eskortę oraz wyegzekwowanie do dłużnika wydanie przedmiotu leasingu.

W przypadku zaś gdy nie ma możliwości przejęcia przedmiotu leasingu lub został on przez dłużnika sprzedany należy zawiadomić prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na podstawie art. 286 kodeksu karnego. Sporządzenie takiego zawiadomienia nie powinno stanowić dla nikogo, a już szczególnie dla profesjonalnego prawnika, najmniejszego problemu. Do zawiadomienia dołączamy pełnomocnictwo leasingodawcy i ustalamy, która strona będzie przesłuchiwana czy leasingodawca czy agencja windykacyjna. W zasadzie rola windykatora kończy się na złożeniu zeznań resztą zajmie się prokuratura oraz policja.

Leasingodawcy coraz częściej oczekują kompleksowej usługi od agencji windykacyjnych a więc poza prowadzeniem działań windykacyjnych w stosunku do dłużnika również wyceny przedmiotu leasingu przez biegłego (tu również należy wynająć i opłacić biegłego rewidenta) a następnie sprzedaż przedmiotu leasingu - w tym przypadku dobrze jest posiadać zaprzyjaźnione komisy samochodowe, komputerowe i inne. Dzięki takiej współpracy istnieje możliwość szybkiej sprzedaży przedmiotu leasingu, zdarza się ona już nawet w trakcie przejmowania przedmiotu leasingu lub jego transportu. I oczywiście o ile nie ma problemu z pojazdami tak problemy mogą pojawiać się przy sprzęcie ciężkim i specjalistycznym. No bo ilu w końcu znajdzie się zainteresowanych na zakup linii produkcyjnej? Komis również nie będzie zainteresowany zakupem. Tutaj już agencja windykacyjna powinna wykazać się własną inicjatywą. Poza tradycyjnymi ogłoszeniami w prasie i internecie należy pomyśleć o poszukiwaniu na własną rękę potencjalnego nabywcy sprzętu, czyli najlepiej konkurencji dłużnika. Zazwyczaj ta właśnie druga metoda, samodzielnego poszukiwania nabywcy jest najskuteczniejsza.

Po sprzedaży przedmiotu leasingu, kwota zadłużenia zostaje pomniejszona o kwotę uzyskaną ze sprzedaży przedmiotu leasingu, pozostała zaś kwota jest w pełni wymagalna, więc dochodzimy jej według standardowych wzorców: negocjacje z dłużnikiem, postępowanie sądowe a następnie egzekucja komornicza.

Koszty windykacji

Coraz częściej firmy leasingowe oczekują od agencji windykacyjnych dochodzenia, poza należnością główną i kosztami operacyjnymi również kwoty stanowiącej równowartość prowizji, jaką pobrał windykator. Firma leasingowa w tym przypadku jest zobowiązana do wystawienia dłużnikowi noty obciążeniowej. Dochodzenie tych koszt bywa jednak dość trudne i ryzykowne, w zasadzie nieegzekwowalne na drodze sądowej. Na chwilę obecną brakuje jeszcze orzecznictwa dotyczące dochodzenia kosztów windykacji przez firmy leasingowe, co nie znaczy, że dochodzenie tych kosztów jest całkowicie bezzasadne.

W ostatnim czas zauważa się wzrost zainteresowania branżą leasingową. Wiele firm windykacyjnych nie decyduje się na prowadzenie takich działań, są one trudniejsze o standardowej windykacji gdzie mamy do czynienia jedynie z prowadzeniem negocjacji oraz postępowaniem sądowym. Stąd coraz większym zainteresowaniem firm leasingowych cieszą się małe firmy windykacyjne, dla których jeden klient leasingowy może stać się motorem napędowym całej firmy.

05/18/2011 | Autorem artykułu jest Marcin Łysuniec, samodzielny specjalista ds windykacji, prowadzi Agencję Zarządzania Wierzytelnościami.