Świąteczna windykacja

Okres świąt Bożego Narodzenia to czas bardzo wyjątkowy. Niezależnie od nastrojów, upodobania sobie tego czasu każda firma serwuje swoim klientom bożonarodzeniowe promocje, wysyła kartki z życzeniami, łatwo można uzyskać rabat na promocyjne produkty i usługi. Nie inaczej rzecz wygląda w przypadku firm windykacyjnych, które już od wielu lat przygotowują dla swoich dłużników promocje.

Czy dłużnik jest klientem?

„Ale dłużnik nie jest klientem, więc mu się nic nie należy” - powie początkujący windykator. Dłużnika jednak należy uznać za klienta z pełnią przysługujących mu praw. Co prawda telefonujący codziennie do dłużników windykatorzy telefoniczni nie są uosobieniem łagodności i spolegliwości wobec dłużników, raczej telefony te nie są zbyt przyjemne a windykator tylko czegoś żąda - zapłaty należności. Dłużnikiem jest w zasadzie każdy, biorąc kredyt w banku stajemy się dłużnikami banku nawet jeśli spłacamy go w terminie lub przed terminem. Każda osoba zaciągająca zobowiązanie jest dłużnikiem wierzyciela i nic tego nie zmieni.

Na rynku ogólnie funkcjonują dwie postacie: klient i sprzedawca. Kwestia więc tego, czy dłużnik to klient pozostaje zdecydowanie poza dyskursem - można być jednocześnie i klientem i dłużnikiem. Znacznie trudniej byłoby być swoim klientem i sprzedawcą. Kwestia tego, czy klient jest mniej lub bardziej rzetelny lub mniej, lub czy przechodzi trudny okres w życiu (np. utrata pracy, choroba, śmierć osoby bliskiej) nie zmienia jego statusu - aby zostać dłużnikiem trzeba bezpośrednio nabywać pewne dobra, czyli być klientem. Firmy windykacyjne, które zakupują pakiety wierzytelności obsługują zatem wierzytelności przeterminowane pewnej grupy klientów od banków, firm telekomunikacyjnych i innych. W dalszym ciągu pozostaje więc kwestią bezdyskusyjną, że dłużnik klientem jest.

Promocje świąteczne w windykacji

W branży windykacyjnej przeciwników promocji świątecznych dla dłużników jest bez liku. Część z nich wyraża pogląd, że takie akcje „psują rynek” bo „dłużnik ma się bać i czuć szacunek do windykatora”. Jest w tym nieco racji, bo czasami takie akcje sprawiają, że dłużnik staje się trochę „rozpieszczony” w wyniku czego to on wysuwa roszczenia wobec windykatorów i może stawać się bardziej opieszały niż dotychczas. Kwestią jednak warsztatu i profesjonalizmu windykatora jest niedopuszczanie do takich sytuacji. Doświadczony i profesjonalny windykator na pewno do takich sytuacji nie doprowadzi. Czy dłużnik ma się bać? Oczywiście nie, musi zdawać sobie sprawę ze swoich obowiązków wobec wierzyciela i starać się jak może do jak najszybszego uregulowania należności, niezależnie od przyczyny jaka doprowadziła do jego sytuacji.

Każde przedsiębiorstwo nastawione jest na realizowanie konkretnych założeń - osiągania jak najwyższych zysków jak najmniejszym kosztem. Zwykła kalkulacja oraz obserwacja społeczna da nam szybko asumpt do stwierdzenia o korzyściach płynących z promocji świątecznych.

Łatwiejszy kontakt na święta

Niemalże wszystkie firmy windykacyjne na swoich stronach internetowych i komunikatach prasowych informują swoich dłużników, że najważniejszy jest kontakt z firmą windykacyjną. Wynika to z prostej zasady, w środowisku windykacyjnym mówi się „kontakt z dłużnikiem to połowa sukcesu”. Często dłużnicy są nieosiągalni, bo wyemigrowali zarobkowo lub z innych powodów. Czas świąteczny to czas masowych przyjazdów do rodzinnych domów, odwiedzin najbliższych. Jest to więc czas kiedy możemy mieć niepowtarzalną okazję uzyskania właśnie kontaktu z dłużnikiem. Zazwyczaj ci wracający z zarobkowej emigracji również posiadają zaoszczędzone pieniądze, które są w stanie wydać właśnie na spłatę zobowiązań. Dlatego nie ma sensu postępowanie zgodnie ze standardowymi procedurami, gdyż „ostre” wezwanie do zapłaty wywoła u dłużnika nastawienie „skoro tak, to nic wam nie oddam i tak mnie nie znajdziecie w Wielkiej Brytanii”. Dlatego treści promocyjne powinny tym bardziej zachęcać do kontaktu, bo nie ma co ukrywać, odzyskanie należności od dłużnika przebywającego za granicą, gdy nie znamy jego adresu pobytu jest karkołomna, właściwie niemożliwa.

W okresie świątecznym i przedświątecznym banki, firmy pożyczkowe, SKOKi oferują swoim klientom bardzo liberalną politykę kredytową, ogłoszenia o „świątecznej wyprzedaży kredytów” nie brakuje. Pożyczkę może dostać w zasadzie każdy. Duża grupa dłużników właśnie wtedy stara się skonsolidować swoje zobowiązania. Zaciągają więc nowe zobowiązanie za pomocą, których spłacają wszystkie dotychczas posiadane i przeterminowane. Często też posiłkują się wsparciem rodzinny, która specjalnie na święta przyjeżdża w odwiedziny i jest w stanie pomóc w spłacie zadłużenia.

Argumentów za promocjami świątecznymi w firmach windykacyjnych jest całe mnóstwo a praktyka pokazuje ogromne korzyści z nich płynące. Oczywiście zawsze są też minusy, ale ostateczna kalkulacja daje nam jednoznaczne wnioski.

Czego można spodziewać się po ofertach świątecznych?

Jedna z wrocławskich firm windykacyjnych wysyła pisma, w której treści znajdują się propozycja „umorzenia części wierzytelności, rozłożenia na dogodne raty lub odroczenia terminu spłaty pod warunkiem zawarcia porozumienia”. W innej z kolei znajdziemy propozycję „jeżeli do 30 grudnia dokonasz spłaty 60% zadłużenia odstąpimy od pozostałej kwoty”, lub „jeżeli do 30 grudnia dokonasz spłaty 40% a do 30 stycznia drugich 40%, odstąpimy od pozostałej kwoty”.

Pisma świąteczne firm windykacyjnych są również opatrzone pewnymi metodami marketingowymi, wpisują więc kwotę należności, która będzie umorzona w przypadku spłaty jednorazowej i dodają „kwota X jest naszym specjalnym prezentem bożonarodzeniowym dla Ciebie”. Jednocześnie można zauważyć, że windykatorzy stawiają na jak najszybszą spłatę z możliwością umorzenia części należności.

Pracowity okres w windykacji

Okres świąteczny to czas rekordowych odzysków dla firm windykacyjnych a więc również rekordowych przychodów, czasami są one nawet sześciokrotnie wyższe niż w innych miesiącach. Windykatorzy w tym okresie powinni zacierać ręce i być pochłonięci pracą - to okres największego ruchu dłużników a nowy rok… będzie wysypem nowych zleceń, nowych klientów, bowiem duża ich część zmieni swoje zarządu, przeprowadzi audyty i dojdzie do wniosku, ze warto wynająć jest windykatora. Choć media przez cały czas informują o zagrożeniu kryzysem gospodarczym to sprawni windykatorzy na pewno na brak zleceń nie będą narzekać.

12/23/2011 | Autor: Marcin Łysuniec | Źródło: portal www.windykacja.pl