Stalking – czy windykatorzy mają powody do obaw?

Po trwających niemal dwa lata przymiarkach, w dniu 25-02-2011 r. uchwalona została przez Sejm nowelizacja Kodeksu karnego, która wprowadza do porządku prawnego min. art. 190a Kodeksu karnego penalizujący czyny składające się na pewną grupę zachowań określanych terminem "stalking".

Choć w polskim prawie karnym jest to pewnego rodzaju novum, uregulowania prawne dotyczące stalkingu funkcjonują min. Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Australii i niektórych państwach europejskich, min. Austrii, Niemczech, Irlandii, Holandii, Wielkiej Brytanii, Włoszech. Badania intensywności występowania zjawiska stalkingu w Polsce zostały zainicjowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości w 2009 r. Wyniki tych badań okazały się zaskakujące - prawie co dziesiąty obywatel naszego kraju jest przekonany, że padł ofiarą stalkingu.

Przekładając wyniki uzyskane na reprezentatywnej grupie 10 200 osób na ilość obywateli można wywnioskować, iż zjawisko stalkingu, przynajmniej w subiektywnym odczuciu, mogło dotknąć ok. 3 mln. obywateli naszego kraju. Może się wydawać, że odsetek osób deklarujących, iż zetknęły się z jego przejawami jest wysoki, jednak w rzeczywistości nie różni się znacząco od wyników podobnych badań przeprowadzonych w innych państwach, a niejednokrotnie jest nieco niższy.

Czym jest stalking?

Poszukiwanie uniwersalnej definicji stalkingu mija się z celem z uwagi na różnice w systemach prawnych państw, które zdecydowały się wprowadzić uregulowania w tym zakresie. Najogólniej można przyjąć, iż stalking to uporczywe nękanie lub prześladowanie wzbudzające u ofiary tych działań poczucie zagrożenia. Termin "uporczywe nękanie" to w świetle uzasadnienia projektu ustawy nowelizującej Kodeks karny (druk sejmowy nr 3553 z dnia 27 października 2010 r.) zachowania powtarzalne, dręczące ofiarę, które same w sobie są oddziaływaniem na wolność jednostki, a w rezultacie jej ograniczeniem, skutkującym wywołaniem poczucia zagrożenia lub naruszeniem prywatności.

W świetle raportu Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości pt. "Stalking w Polsce. Rozmiary - formy - skutki" pod redakcją Andrzeja Siemaszki (Warszawa 2010, s. 4) uporczywe nękanie może się przejawiać w szczególności poprzez:

  • uporczywe wydzwanianie, "głuche telefony", wydzwanianie po nocach
  • kręcenie się w okolicy domu ofiary,
  • nawiązywanie kontaktu z ofiarą za pomocą osoby trzeciej,
  • wypytywanie o ofiarę w jej otoczeniu,
  • wystawianie przed drzwiami, domem lub pracą,
  • wysyłanie listów, maili, sms-ów lub prezentów,
  • składanie w imieniu ofiary zamówień,
  • śledzenie i kontrolowanie ofiary,
  • oszczerstwa (rozpowszechnianie plotek, fałszywych informacji),
  • włamania do domu lub samochodu ofiary,
  • kradzież rzeczy należących do ofiary,
  • nękanie rodziny i przyjaciół ofiary,
  • napaści i pobicia rodziny i przyjaciół ofiary.


Nadmienić należy przy tym, że w polskim porządku prawnym istnieją od dłuższego czasu przepisy, które przewidują karalność czynów o charakterze zbliżonym do tych, które określamy mianem stalkingu. Jest to min. art. 207 k.k. (znęcanie się), art. 190 k.k. (groźba karalna), art. 191 k.k. (zmuszanie do określonego zachowania), czy chociażby art. 107 kodeksu wykroczeń (złośliwe niepokojenie w celu dokuczenia innej osobie). Natomiast zgodnie z dodanym na mocy nowelizacji art. 190a Kodeksu karnego, kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat (§ 1).

Tej samej karze podlega, kto wykorzystuje wizerunek innej osoby lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej (§ 2). Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10 (§ 3). Ściganie przestępstw określonych w § 1 lub 2 następuje na wniosek osoby pokrzywdzonej, co oznacza, że w przypadku uporczywego nękania, którego skutkiem jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, ściganie następuje z urzędu (niezależnie od woli i zgody osoby pokrzywdzonej).

Skutki nowelizacji dla branży windykacyjnej

Chociaż zapewne ideą ustawodawcy było objęcie karaniem tylko tych czynów składających się na pojęcie uporczywego nękania, które mają charakter działań nieuprawnionych, nacechowanych absolutnie złą wolą i mogących wzbudzać u ich adresata poczucie zagrożenia lub w istotny sposób naruszać jego prywatność, jest niemal pewne, iż skutki nowelizacji odcisną swoje piętno także na działaniach firm windykacyjnych. Jaki będzie ten wpływ, trudno obecnie ocenić, jednak nie jest wykluczone, iż rzeczywistość wymusi na całej branży daleko idące zmiany w sposobie postępowania, w zakresie doboru narzędzi windykacyjnych i intensywności podejmowanych działań, zwłaszcza na etapie windykacji pozasądowej.

Firmy windykacyjne wykorzystują obecnie wiele narzędzi, które traktowane są przez dłużników jako przejawy nękania i naruszania prywatności. Działania polegające na kierowaniu do zobowiązanych licznej korespondencji windykacyjnej, sms-ów, wizyty negocjatorów terenowych i informacje zawarte w treści korespondencji, o ile nawet nie będą wzbudzały poczucia zagrożenia, to z pewnością będą inspirowały wielu dłużników do składania zawiadomień o popełnieniu przestępstwa z art. 190a k.k.

Nowelizacja kodeksu karnego, abstrahując od szczerych niewątpliwie intencji jej autorów, daje opornym dłużnikom kolejne narzędzie umożliwiające paraliżowanie działań windykatorów i wierzycieli. Taka teza mogłaby się wydawać nieuprawniona, gdyby nie pewne obserwacje poczynione w ciągu zaledwie kilku dni na wszelkiego rodzaju forach internetowych. Niemal wszędzie tam, gdzie ukazały się doniesienia o nowelizacji Kodeksu karnego oraz stalkingu, pojawiły się również komentarze ze strony internautów, którzy doświadczyli lub doświadczają nadal bliskości kontaktu z firmą windykacyjną i traktują podejmowane przez nią działania (zwłaszcza telefony, korespondencję listowną i sms-ową) jako przejawy stalkingu. Należy też przypuszczać, iż wszelkiego rodzaju doniesienia prasowe o przypadkach stalkingu lub treści poradnikowe będą czynnikami nasilającymi te tendencje.

Prawdziwym wyzwaniem dla firm windykacyjnych będą zwłaszcza sygnały ze strony dłużników deklarujących zamiar targnięcia się na własne życie w związku z trudną sytuacją finansową i podejmowanymi wobec nich działaniami windykacyjnymi. Ignorowanie tych sygnałów może się okazać nieopłacalne, gdyż związek przyczynowy pomiędzy próbą samobójczą a intensywnymi działaniami zmierzającymi do odzyskania wierzytelności może się okazać dla organów wymiaru sprawiedliwości oczywisty.

Zwiększona ostrożność będzie także wymagana w sytuacjach, gdy dłużnik podniesie uzasadnione zarzuty przeciwko istnieniu, wysokości lub wymagalności wierzytelności, w szczególności zarzut przedawnienia. Aby uniknąć ryzyka narażenia się na zarzut popełnienia przestępstwa z art. 190a § 1 k.k., konieczne będzie ograniczenie lub całkowite zrezygnowanie z działań pozasądowych na rzecz wystąpienia z powództwem o zapłatę na drogę postępowania sądowego. Zresztą niektóre firmy windykacyjne, nie chcąc się narazić na ewentualne podejrzenie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów już od dłuższego czasu stosują taką praktykę. I choć na wyciąganie konkretnych wniosków przyjdzie jeszcze czas, to już teraz warto się zastanowić nad tym, jak skutecznie zabezpieczyć swoje interesy i zadbać o to, żeby podejmowane wobec dłużników działania nie znalazły się na celowniku organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości wyłącznie z tego powodu, że są podejmowane.

04/15/2011 | Autor artykułu: Przemysław Jamróz / portal www.windykacja.pl