Spłata zadłużenia po wniesieniu pozwu nie zwalnia dłużnika z poniesienia kosztów procesu

W praktyce często zdarza się, że dłużnik dokonuje spłaty zadłużenia wkrótce po wniesieniu przez wierzyciela lub jego pełnomocnika pozwu o zapłatę a przed wydaniem nakazu zapłaty. Dokonując spłaty zadłużenia dłużnik nie zawsze jest świadomy, że pozew został już wniesiony.

Gdy dłużnik otrzymuje następnie nakaz zapłaty zobowiązujący go do spłaty zadłużenia w wysokości istniejącej w chwili wniesienia pozwu, często decyduje się na wniesienie sprzeciwu lub zarzutów, mimo iż w zasadzie nie ma takiej potrzeby. Dłużnik często działa pod wpływem przeświadczenia, iż wierzyciel będzie mógł po raz drugi, na podstawie wydanego nakazu zapłaty dochodzić spłaconej wierzytelności. Często także nie zgadza się z obowiązkiem zapłaty zasądzonych kosztów procesu, w tym także kosztów zastępstwa procesowego.

W kwestii kosztów procesu sytuacja wydaje się być dostatecznie jasna. Podstawową zasadą odnoszącą się do kwestii kosztów w postępowaniu cywilnym jest bowiem zasada odpowiedzialności za wynik procesu. Zgodnie z przepisem art. 98 kodeksu postępowania cywilnego, strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu). Za stronę przegrywającą sprawę należy także uważać pozwanego, który w toku procesu spełnił dochodzone od niego świadczenie, czym zaspokoił roszczenie powoda, wymagalne w chwili wytoczenia powództwa (wyrok Sądu Najwyższego z 21 lipca 1951 r., C 593/51, OSN 1952, nr 2, poz. 49). Tak więc dłużnik zaspokajający wierzytelność po wytoczeniu powództwa nie uniknie zapłaty kosztów procesu, o czym warto go nieraz uświadomić. Wnoszenie sprzeciwu lub zarzutów ukierunkowanych na uniknięcie zapłaty kosztów może się przy tym okazać dla dłużnika niekorzystne, gdyż np. w przypadku postępowania nakazowego będzie musiał uzupełnić wysokość wpisu, w konsekwencji czego nie tylko nie uniknie zapłaty kosztów ale także poniesie je w wyższej wysokości.

Spłata zadłużenia po wytoczeniu powództwa skłania czasami wierzyciela do podjęcia decyzji o cofnięciu pozwu. Decyzję podejmuje nieraz na prośbę dłużnika lub w wyniku błędnego przeświadczenia, iż w przypadku wniesienia przez dłużnika sprzeciwu lub zarzutów powództwo zostanie oddalone i zostanie zobowiązany do poniesienia kosztów postępowania, w tym kosztów ewentualnego zastępstwa procesowego na rzecz dłużnika. Obawy takie nie są oczywiście uzasadnione. Jednak jeżeli już wierzyciel decyduje się na cofnięcie powództwa, powinien zrobić to tylko w zakresie żądania zasądzenia roszczenia, natomiast zawnioskować o zasądzenie kosztów postępowania uzasadniając to tym, iż dłużnik dokonał spłaty po wytoczeniu powództwa i jest zobowiązany do poniesienia kosztów procesu. Wniosek taki jest jak najbardziej uzasadniony, gdyż praktyka sądów w zakresie zasądzania kosztów nie jest jednolita. Niektórzy sędziowie umarzając postępowanie nie orzekają o jego kosztach w sytuacji, gdy powód lub pełnomocnik o to ponownie nie wnioskuje. Wierzyciel może więc nie odzyskać poniesionych kosztów zastępstwa procesowego, względnie części wniesionej opłaty.

Jeżeli natomiast pomimo spłaty zadłużenia po wniesieniu pozwu wierzyciel nie zdecyduje się na cofnięcie pozwu, dłużnik od którego zasądzono należność w wysokości istniejącej w chwili wytoczenia powództwa nie musi się obawiać, że na skutek rezygnacji z wniesienia sprzeciwu lub zarzutów utraci możliwość obrony swoich praw w przyszłości, na wypadek gdyby wierzyciel zdecydował się złożyć wniosek egzekucyjny obejmujący spłaconą kwotę. W takiej sytuacji dłużnik może wnieść powództwo przeciwegzekucyjne i domagać się pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności w całości lub części.

02/01/2012 | Autor: Przemysław Jamróz | Żródło: portal www.windykacja.pl