Należy bardzo szybko reagować na brak zapłaty od kontrahenta


Nietrudno znaleźć informacje na temat powiększających się zatorów płatniczych polskich przedsiębiorstw oraz rosnącej ilości bankructw, porównywanej do tej z okresu największego kryzysu ostatnich lat.

Zdecydowanie nie są to informacje bezpodstawne. Jak wynika z analiz prowadzonych przez specjalistów z firmy windykacyjnej EULEO, coraz więcej firm jest narażonych na utratę płatności, a tym samym może stanąć w obliczu bankructwa.

Dlaczego dłużnicy nie płacą?

Powodów powstawania długów jest bardzo wiele. Przede wszystkim, dłużnicy coraz częściej sami mają problemy z niepłacącymi klientami, przez co nie są w stanie regulować własnych zobowiązań. Często dłużnik kwestionuje istnienie wierzytelności, co jest przyczyną sporów z wierzycielem i co znacznie może wydłużyć czas odzyskania należności. Zdarza się również, że zadłużenie powstaje, bo nikt nie upomina się o pieniądze, albo dłużnik zwyczajnie o zobowiązaniu zapomniał.

W zależności od przyczyny powstania należności, można uruchomić różne procedury związane z odzyskaniem należności. Najpierw jednak warto przekonać się jaki jest powód. W tym celu warto współpracować z firmą windykacyjną, która szybko i profesjonalnie jest w stanie ustalić prawdziwą przyczynę problemów z płatnościami i poznać intencje przyświecające dłużnikowi. Wówczas, w zależności od postaw dłużnika, dostosowywane są procedury odzyskiwania należności.

Na przykład, monitoring należności pozwala na skuteczne przypomnienie o zbliżającym się, bądź minionym niedawno terminie zapłaty i jeśli brak zapłaty jest jedynie wynikiem roztargnienia klienta w krótkim czasie może skutkować zapłatą. Jeśli kontrahent pomimo przypomnień wciąż zalega z płatnościami, warto skierować sprawę do windykacji. Wówczas egzekwowaniem długu zajmą się osoby, które działać będą w pełni skutecznie, przy okazji pozwalając na zachowanie pozytywnych relacji z klientem. Niewątpliwie, bardzo ważne jest, aby kolejność podejmowanych działań wynikała z funkcjonujących w firmie, ściśle określonych i oczywiście przestrzeganych procedur dotyczących zarządzania należnościami.

Nie ryzykuj, podejmij decyzję

Wielu przedsiębiorców myli pojęcia i traktuje dłużników jak klientów. Najczęściej wynika to z obawy o utratę stałego odbiorcy-kontrahenta. To jednak niewłaściwe podejście. Klient, który nie płaci, nie powinien nosić już miana klienta. W żadnym wypadku nie wykazuje on rzetelności w relacjach z kontrahentami, nie dotrzymuje umowy i to właśnie w wyniku jego działań na przedsiębiorstwo oczekujące zapłaty może zostać przeniesione ryzyko działalności, a nawet groźba bankructwa. Przesłanki te wyraźnie wskazują na to, że taki kontrahent staje się dłużnikiem. Konieczna jest wówczas szybka reakcja na powstałe zadłużenie. Oczywiście, istnieje możliwość podjęcia błędnej decyzji o rozpoczęciu działań windykacyjnych wobec kontrahenta, którego zadłużenie powstało jedynie w wyniku jego nieumyślnych działań, przez co istnieje obawa o utratę klienta. Mimo to, skutki takiej decyzji z pewnością będą znacznie mniej bolesne, aniżeli zaniechanie odzyskiwania długu. Należy dbać o interesy własnego przedsiębiorstwa, uniknąć zagrożeń, a nie tolerować nieuczciwe działania dłużników.

Czas to pieniądz

Ważne jest również, aby podejmować działania windykacyjne możliwie wcześnie, ponieważ czas w odzyskiwaniu należności jest niezwykle istotny. Szybka reakcja na wszelkie zaległości płatnicze kontrahentów w znacznym stopniu zmniejsza ryzyko powstania trudno ściągalnego długu. Według badań prowadzonych przez EULEO, szanse na odzyskanie należności utraconej brakiem zapłaty są największe w ciągu 90 dni od daty wymagalności, a aż 90% należności zgłoszonych w pierwszym miesiącu po terminie zapłaty udaje się odzyskać. Po roku, odsetek ten wynosi już tylko 9%.

Szanse wierzyciela na odzyskanie długu

Przedsiębiorca zatem sam, decydując kiedy zareaguje na opóźnienie w płatności, zdecyduje także jak długo chce sponsorować nierzetelną firmę, która w razie braku reakcji na zadłużenie ze strony wierzyciela, może dalej funkcjonować na jego koszt. Dla dłużnej firmy taka sytuacja to sytuacja niemal idealna. Dłużnik może przecież dzięki naszym pieniądzom spłacać należności wobec innych firm, a co więcej, ma okazję do korzystania z darmowego kredytowania - obecnie tak trudne do uzyskania przez przedsiębiorstwa w bankach. Oczywiście naszym kosztem.

Przykre konsekwencje ignorancji

Brak właściwej reakcji na zaległe należności może mieć także poważne konsekwencje wizerunkowe. Firma może zostać oceniona jako organizacja nie szanująca swoich pieniędzy, prezentująca niską kulturę finansową, niewymagający dostawca, a nawet jako przedsiębiorstwo świadomie działające na swoją niekorzyść. Należy mieć także świadomość, że zwłoka w zapłacie może być symptomem poważnych problemów finansowych dłużnej firmy.

Jeśli nie zdecydujemy się na szybką windykację, inni wierzyciele mogą nas uprzedzić i przejąć resztki środków finansowych dłużnika, a my nie będziemy mieli już szans na odzyskanie naszych należności. Inni, nie tylko będą od nas szybsi, ale przede wszystkim będą bardziej rozważni w zarządzaniu swoimi finansami. Oni pozostaną w grze, a my przez naszą niefrasobliwość i ignorancję możemy narazić się na utratę płynności finansowej, a nawet bankructwo. Czas to pieniądz, zatem nie warto zwlekać z decyzją o podjęciu skutecznych działań windykacyjnych.

10/21/2011 | Autorem artykułu jest Piotr Kaźmierczak, dyrektor ds. rozwoju EULEO | Źródło: portal www.windykacja.pl