Jak windykować aby nie narazić się na zarzut naruszenia zbiorowych interesów konsumentów

Naruszenie zbiorowych interesów konsumentów to sytuacja, w której niezgodne z prawem działania przedsiębiorcy dotykają nieograniczonej liczby osób, czyli potencjalnie każdy może zostać przez te działania poszkodowany.

Do kręgu podmiotów najbardziej narażonych na tego typu zarzuty niewątpliwie zaliczyć można banki i inne instytucje świadczące usługi finansowe, operatorów telekomunikacyjnych, reklamodawców, biura podróży, duże sieci handlowe i - oczywiście - firmy windykacyjne. Masowość świadczonych usług i duży krąg ich odbiorców w naturalny sposób pociąga za sobą zwiększone ryzyko zainteresowania ze strony organów powołanych do oceny zgodności stosowanych przed przedsiębiorcę praktyk z przepisami prawa, co nie oznacza bynajmniej, że również mały przedsiębiorca nie może się narazić na odpowiedzialność. W przypadku firm windykacyjnych dodatkową przyczyną zainteresowania ich działalnością jest powszechna niechęć ze strony dłużników, wobec których podejmowane są działania i tym samym ich zwiększona skłonność do kierowania skarg do różnych organów i instytucji.

Organem, który posiada najszersze kompetencje w zakresie ochrony praw konsumentów i jest uprawniony do nakładania wyjątkowo wysokich kar finansowych za stwierdzone uchybienia jest bez wątpienia Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jego zainteresowanie branżą windykacyjną trwa nieprzerwanie od kilku lat i skutkowało już niejedną decyzją zobowiązującą do zaniechania nieuczciwych praktyk popartą dotkliwą sankcją finansową. Z decyzjami można się zgadzać lub nie, jednak nie należy ich ignorować. Decyzje Prezesa UOKiK są bowiem doskonałym źródłem wiedzy o praktykach, których należy się wystrzegać prowadząc określoną działalność gospodarczą.

Kwestionowane przez Prezesa UOKiK praktyki firm windykacyjnych odnoszą się niemal wyłącznie do treści kierowanej do dłużników korespondencji. Wezwania do zapłaty są bowiem jednym z podstawowych narzędzi komunikacji z dłużnikiem i zarazem namacalnym materiałem dowodowym w ewentualnym postępowaniu wszczynanym przez organ.

Poniżej wskazane zostały te elementy pism windykacyjnych, które zostały zakwestionowane w decyzjach wydanych przez UOKiK:

-zamieszczanie znaków graficznych oraz kolorystyki mającej na celu zastraszenie konsumentów, wywołanie w nich uczucia lęku oraz wywarcie presji psychicznej;
-informowanie dłużników o planowanych wizytach we właściwych oddziałach ZUS (celem ustalenia źródeł dochodów, od których odprowadzana jest należna składka);
-informowanie o zawyżonych kosztach procesu oraz kosztach egzekucyjnych (np. wskazywanie wyższych niż minimalne stawki wynagrodzenia radcy prawnego lub adwokata za czynności zastępstwa procesowego w postępowaniu cywilnym);
-umieszczanie w pismach haseł, iż dłużnik zostanie obciążony wszelkimi kosztami postępowania sądowego i komorniczego;
-informowanie o wizycie windykatora terenowego w celu przygotowania raportu obejmującego składniki stanu majątkowego;
-umieszczanie informacji sugerujących konsumentom, którzy podnieśli zarzut przedawnienia należności, iż w świetle zawartych umów i historii spłaty zadłużenia są oni wciąż - przy zastrzeżeniu możliwości przymusowego wyegzekwowania roszczeń - zobowiązani do ich spłaty;
-umieszczanie informacji o przekazaniu danych dłużnika do Biura Informacji Kredytowej ze wskazaniem, że pozbawi go to możliwości korzystania z usług instytucji bankowych, operatorów telefonii stacjonarnej i komórkowej itd. (co w ocenie UOKiK mogło wprowadzać konsumentów w błąd poprzez jednoznaczne stwierdzenie, iż sam fakt umieszczenia danych konsumentów w Biurze Informacji Kredytowej pozbawi ich możliwości korzystania z usług ww. instytucji);
-nie podawanie w pismach danych pozwalających na identyfikację długu (np. podstawy prawnej roszczenia oraz daty jego wymagalności);
-zamieszczanie informacji, iż brak spłaty zadłużenia stanowi celowe działanie konsumenta, które może narazić go na odpowiedzialność karną;
-umieszczanie informacji, iż brak spłaty spowoduje uzyskanie sądowego nakazu zapłaty (co zdaniem UOKiK może wzbudzać u konsumentów wrażenie co do pewności wydania przez sąd nakazu zapłaty niezależnie od podniesionych zarzutów);
-kierowanie do konsumentów pism zatytułowanych „egzekucja komornicza” (co może wprowadzać konsumentów w błąd poprzez powodowanie u konsumentów wrażenia, iż zostało wszczęte postępowanie egzekucyjne);
-załączanie do pism zaadresowanych do komorników ale niewysłanych wniosków o wszczęcie egzekucji oraz ustalenie majątku (co może wprowadzać konsumentów w błąd poprzez powodowanie u nich wrażenia, iż zostało wszczęte postępowanie sadowe bądź egzekucyjne);
-wysyłanie do konsumentów pism, w których firma windykacyjna wnosi o ich osobiste stawiennictwo bez podania faktycznej lub prawnej podstawy wezwania oraz zamieszczanie w pismach informacji o nadaniu sprawie trybu przedsądowego i wskazywanie przy tym na art. 498 - 502 kodeksu postępowania cywilnego;
-zamieszczanie informacji, iż istnieje możliwość ogłoszenia upadłości dłużnika jako konsumenta, co sugeruje możliwość wystąpienia z takim wnioskiem przez firmę windykacyjną.

Przeglądając sentencje i uzasadnienia decyzji Prezesa UOKiK można pokusić się o tezę, iż stosowanie w pismach windykacyjnych określonych (nawet dość uciążliwych) sankcji samo w sobie niekoniecznie musi zostać poczytane za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów. Ważniejsze od samej sankcji czy jej rodzaju jest sposób sformułowania przekazu do dłużnika. Inny będzie bowiem wydźwięk informacji, iż wierzyciel wystąpi z pozwem o zapłatę w celu uzyskania nakazu zapłaty a zupełnie inaczej może zostać odebrana informacja, iż wierzyciel wystąpi z pozwem o zapłatę i nakaz taki uzyska. Podobnie inaczej zostanie odebrana informacja o wizycie windykatora terenowego w celu ustalenia majątku dłużnika na potrzeby egzekucji a inaczej informacja, iż negocjator terenowy skontaktuje się z dłużnikiem w celu uzgodnienia dogodnych warunków spłaty zadłużenia. Tak więc rodzaj zapowiedzianej sankcji niekoniecznie musi stać się przyczyną problemów lecz wskazany w piśmie ale niezgodny z prawem lub dobrymi obyczajami cel, jakiemu dana sankcja ma służyć.

11/30/2011 | Autor: Przemysław Jamróz|Źródło: portal www.windykacja.pl