Jak sprawdzić zagranicznego kontrahenta?

Podczas prowadzenia działalności pojawia się problem - jak sprawdzić wiarygodność obcej firmy działającej poza granicami naszego kraju.

Spełniłeś swoje pierwsze marzenia. Masz własną firmę i święcisz już pierwsze sukcesy na lokalnym rynku. Jeżeli to prawda, to niechybnie zastanawiasz się nad znalezieniem zagranicznego partnera handlowego - z ankiet wynika bowiem, że aż 2/3 polskich firm zamierza w ciągu trzech najbliższych lat rozwijać działalność na rynkach zagranicznych. Jest to zrozumiałe, ponieważ rola rynku krajowego, mimo iż nadal wiodąca, będzie ulegać zmniejszeniu na rzecz eksportu . Być może poszukujesz partnerów, którzy zajmą się dystrybucją twoich produktów w Europie, czy nawet dalej. A może szukasz rzetelnego dostawcy, dzięki któremu zaproponujesz polskim klientom całkowicie unikalne wyroby z odległych krajów świata?

Dane finansowe takich podmiotów nie są dostępne w naszych sądach gospodarczych, nie jest również najczęściej możliwe odnalezienie ich sprawozdań finansowych na łamach „Monitora Polskiego B”. W sukurs przychodzą wówczas wywiadownie gospodarcze, które są w stanie bardzo szybko dostarczyć raport o dowolnej firmie z dowolnego kraju świata.

Najtrudniejsze są pierwsze kroki. Nawiązując pierwszy kontakt trudno nam się rozeznać w sytuacji.- Przede wszystkim powinniśmy szybko zyskać pewność, czy badana firma istnieje i czy jednocześnie nie ma problemów z płynnością finansową - mówi Stanisław Wojtaszek, prezes Creditreform Polska, jednej z największych i najstarszych wywiadowni gospodarczych w Polsce. Okazuje się, że w raportach znajdziemy nie tylko suche dane finansowe, które mogą być nieczytelne dla laika, ale również informacje dotyczące otwartości danej firmy na badanie. A wiadomo, że jeżeli ktoś ma kłopoty z przejrzystością, to może coś ukrywać. W tym sensie brak jakichś informacji w raporcie także stanowi informację. Do oceny sytuacji finansowej danej firmy nie jest zresztą potrzebna szczególnie specjalistyczna wiedza. - Warto zauważyć, że takie opracowania powstają dzięki bardzo rozgałęzionej sieci naszych placówek w oparciu o lokalne dane z konkretnego rynku - dodaje Stanisław Wojtaszek. Dzięki temu raport jest znacznie dokładniejszy, niż gdyby tworzono go posiłkując się tylko i wyłącznie ogólnymi opracowaniami zewnętrznymi. - Standardowo dokumenty przygotowywane są w języku angielskim i niemieckim, lecz na życzenie klienta dokonujemy tłumaczenia na polski - konkluduje prezes Creditreform Polska. Czas przygotowania raportu dotyczącego firmy z Europy to około tygodnia. Cena takiej usługi zależy od stopnia komplikacji i czasu realizacji, ale musimy się liczyć w skrajnych przypadkach z wydatkiem rzędu kilkuset złotych. -Oczywiście, raport może zawierać różną liczbę informacji w zależności od kraju rejestracji badanej spółki. Wynika to z różnic w przepisach dotyczących udostępniania informacji - ostrzega prezes Wojtaszek.

A jeżeli chcemy sprawdzić dostawcę mango z Trynidadu i Tobago? Wówczas musimy liczyć się z nieco wyższymi kosztami i uzbroić się w większą cierpliwość. Przygotowanie takiego dokumentu trwa około 2 tygodni. Oczywiście, czas może być znacznie krótszy, jeżeli firma znajduje się już w bazie. - Oferujemy dostęp online do informacji o 22 milionach firm z 23 krajów świata - podkreśla prezes Wojtaszek. To może być rozwiązanie dla tych, którym szczególnie zależy na czasie. Jeżeli jednak priorytetem jest dostęp do najbardziej aktualnych informacji o firmie, wówczas lepszym rozwiązaniem będzie kupno bieżącego raportu. Poza tym, pamiętajmy, że ruszając na podbój obcych rynków, zdecydowanie bezpieczniej będzie pomyśleć o bliższej okolicy. Szef Creditreform Polska uważa Niemcy za jeden z najbezpieczniejszych, jeżeli nie najbezpieczniejszy kierunek wymiany handlowej. - Nie bez znaczenia pozostaje oczywiście to, że nasza centrala mieści się właśnie u naszego zachodniego sąsiada, a to oznacza stały kontakt specjalistów - dodaje Stanisław Wojtaszek.

05/18/2011 | Źródło: materiały prasowe Creditreform Polska Sp. z o.o.