Etyka postrzegania dłużnika w biznesie

W dobie obecnych czasów, pojawiają się często krótkoterminowe rozwiązania na zapobieganie i unikanie negatywnych skutków braku płynności finansowej. Wiąże się to przeważnie z wydłużaniem terminów realizacji kontraktów, terminów płatności oraz regulacji zobowiązań, które mają pozornie zniwelować problemy.

W związku z czym co z długofalowymi perspektywami zrównoważonego rozwoju? Jego brak prowadzi często do etycznie wątpliwych rozwiązań, a walka na konkurencyjnym rynku jeszcze bardziej je niweluje.

Czy etyka w biznesie ma swoje miejsce?

Jednak od czasu kryzysu gospodarczego problem etyki w biznesie stał się jedną z ważniejszych kwestii, z którymi musi zmierzyć się wielu przedsiębiorców, którzy coraz częściej postrzegają to jako klucz do płynnego prowadzenia biznesu, sprawnej komunikacji i kształtowania wizerunku.

Etyka w działalności podmiotów rynku finansowego jest niezwykle istotnym elementem, gdyż stanowi podstawę ich zrównoważonego rozwoju i bezpieczeństwa. Etyka w biznesie umożliwia odnalezienie wspólnych reguł dla stron konfliktu, połączenia wymogów organizacyjnych z poszanowaniem wartości osobowych. Wprowadza etyczne standardy zachowań. Jej celem jest też etyczna analiza zobowiązań zawodowych. Etyka w biznesie ma również na celu poszerzenie okresu racjonalności. Odsłania ona szerszą perspektywę kalkulacji zysków i strat. Dotyczy nie tylko interesów indywidualnych pracowników czy firmy, ale ukazuje potrzebę uwzględnienia przy analizie zysków i strat również interesów lokalnych, regionalnych a nawet globalnych. Należy również wspomnieć o celu integracyjnym etyki, który spełnia dzięki ustaleniu jednolitych norm obowiązujących wszystkich działających na rzecz organizacji. Zastosowanie teorii etycznych przez etykę w dziedzinie gospodarczej ulega często pewnemu ograniczeniu ze względu na wymogi rentowności przedsiębiorstw. W tym sensie etyka ukazuje na ile teorie mogą być zrealizowane przez świat biznesu bez szkody na efektywność działania, a w jakich przypadkach należy bezwzględnie zachować wartości nawet kosztem dalszego prowadzenia biznesu.

Etyczne postrzeganie dłużnika to trudne zadanie

Czy można skutecznie ściągać długi i jednocześnie nie psuć relacji z dłużnikiem… Taka zasada działania niewątpliwie powinna funkcjonować w przypadku tego typu relacji, bo nie zawsze brak płatności jest wynikiem złej woli, a często jest spowodowane utratą płynności finansowej. Dużo też zależy od postępowania samego dłużnika, jego chęci współpracy i uczciwego podejścia. Trudno jednak wypracować sobie obustronne pozytywne efekty. Najważniejsze zatem powinno być poważne traktowanie i chęć negocjacji.

Z definicji dłużnik to każda osoba posiadająca zobowiązanie finansowe wobec banku, firmy telekomunikacyjnej lub jakiegokolwiek innego podmiotu gospodarczego lub instytucji - również osoba spłacająca zobowiązania w terminie. To pierwsza strona medalu.

Z drugiej jednak jego strony dowiadujemy się o faktach: rekordowe zadłużenie w stosunku do PKB, groźba, że rozerwie się łańcuch pomiędzy zadłużonymi a wierzycielami, budżety zadłużonych krajów co może pociągnąć bankructwo inwestorów finansowych. Potem nadchodzą wiadomości o pomocy instytucji dbających o płynność rynku finansowego. Następnie ruszają kampanie prasowe o oszustwach podatkowych, o strajkach paraliżujących gospodarkę i o rozdawanych przez zadłużone państwa świadczeniach socjalnych. Na koniec, wydobywając z głębi świadomości różne uprzedzenia, możemy dojść do sądów zabarwionych uczuciowo: o leniwych, niezbyt uczciwych narodach i o niszczących mechanizmach demokratycznych, zmuszających polityków, by byli nieodpowiedzialni i zaciągali kredyty na realizację obietnic wyborczych.

To wszystko stanowi świetny powód do oracji moralistów mówiących o odpowiedzialności i o tym, że zwracanie długu należy do obowiązku moralnego, oraz że nie ma lepszego lekarstwa na zadłużenie niż cnota oszczędności, a także praca. Jednak im dłużej, bez uprzedzeń, zajmiemy się definicją dłużnika i problemem zadłużenia, tym częściej zaczynają się budzić wątpliwości.

Odpowiednia komunikacja kluczem do sukcesu

Jeden z trzech funkcjonujących na rynku Biur Informacji Gospodarczej - instytucji gromadzących dane o dłużnikach, podszedł do tej kwestii bardzo poważnie, jako że często same BIG-i są postrzegane negatywnie i mylone ze złymi rejestrami dłużników. BIG InfoMonitor stara się unikać sformułowań nacechowanych negatywnie, takich jak np. „czarna lista” czy „nieuczciwy dłużnik”. W dzisiejszych czasach każdy może trafić do rejestru dłużników, np. zapominając opłacić faktury. Nie oznacza to od razu, że jest dłużnikiem notorycznie uginającym się o terminowego wywiązywania się ze swoich zobowiązań.

Warto uświadamiać społeczeństwo czym są rejestry dłużników, jak można do nich trafić i jednocześnie jak usunąć z nich swoje dane, a nie straszyć wizją czarnych list, które budzą jednoznaczne, nie zawsze słuszne skojarzenia. Ponadto, czarne listy to nie tylko listy dłużników, więc takie nazewnictwo samo przez się może wprowadzać w błąd.

InfoMonitor zamierza zmienić postrzeganie Biur Informacji Gospodarczej, które kojarzone były z tzw. „czarnymi listami” i z komunikacją „komorniczą. W przekazach podkreślane jest również stwierdzenie, że każdy przedsiębiorca powinien pilnować swoich pieniędzy i skutecznie sprawdzać kontrahentów i przede wszystkim dbać o swój pozytywny wizerunek. Pozwoli to spojrzeć świeżym okiem na sposób komunikowania się marki z klientami.

Nasz stosunek do dłużników ciągle się zmienia

Czasy, kiedy niepłacenie było przejawem zaradności w biznesie, sposobem może nie do końca pochwalanym, ale jednak podziwianym, już definitywnie odeszły w przeszłość. Na zlecenie BIG InfoMonitor TNS Polska zbadał w jaki sposób długi wpływają na wizerunek firmy. Niestety szczegółowe wyniki badania, dotyczące zatorów płatniczych i ich wpływu na prowadzenie działalności gospodarczej wypadają negatywnie. Nadal zdecydowana większość firm (85%) uważa, że nieterminowe płatności są poważnym utrudnieniem w prowadzeniu działalności. Najgorzej sytuację oceniają przedsiębiorcy (95%) i przedstawiciele branży budowlanej (93%).

Badane firmy wskazują na pogłębiające się problemy w uzyskiwaniu płatności. Tylko 39% ankietowanych otrzymuje w terminie więcej niż 76% płatności. Wśród przedsiębiorców aż 53% otrzymuje na czas mniej niż połowę należności. Co istotne zdaniem badanych taka sytuacja nie wynika tylko z sytuacji finansowej ich kontrahentów, ale często z celowego działania. Dotyczy to szczególnie dużych firm, które zdaniem 95% ankietowanych, celowo nie regulują terminowo płatności wobec podmiotów z sektora MSP.

11/07/2012 | Źródło: BIG InfoMonitor