Długi-jak sobie z nimi radzić

Problem niespłaconych wierzytelności może spotkać każdego, niezależnie od stanu majątkowego oraz wykonywanego zawodu. Problemy z długami miewają zarówno pracownicy marketów jak i dyrektorzy w dużych spółek a nawet adwokaci i windykatorzy.

Statystyki wykazują, że coraz częściej problem niespłaconych wierzytelności nie wynika ze złej woli dłużnika a częściej z problemów życiowych, z jakimi się spotyka, najważniejszym z nich jest utrata pracy i stabilizacji finansowej, później choroba, wypadki i tragedie losowe; niektóre firmy windykacyjne, na szczęście, starają się wychodzić na przeciw tym problemom. Problem długów może bowiem spotkać każdego. W tekście tym opiszemy możliwości radzenia sobie z niespłaconymi wierzytelnościami.

Może nie będę tu odkrywczy, ponieważ wszystkie firmy windykacyjne zawsze przypominają, że podstawową zasadą jest kontakt z wierzycielem. Jest to jednak faktycznie istotny krok w kierunku rozwiązania problemu, zazwyczaj z windykatorem łatwo jest znaleźć drogę porozumienia, rozłożenia zadłużenia na raty a nawet częściowego umorzenia należności, unikanie zaś kontaktu wymusza na windykatorze konieczność użycia narzędzi, które niekoniecznie będą przyjemne dla dłużnika. Dlatego warto umówić się z windykatorem nawet na niskie raty niż nie robić nic w kierunku spłacenia należności. Windykator zawsze chętnie podpisze ugodę.

Ludzie, którzy popadają w długi nie dość, że mają często zrujnowane problemy to jeszcze nader często zniszczoną psychikę - stany depresyjne, załamania psychiczne, ważne jest aby w takim czasie zadbać również o swoje samopoczucie oraz znaleźć właściwe wsparcie. Polacy jak się okazuje tłumią swoje problemy wewnątrz, raczej nie rozmawiają o swoich problemach. Inaczej dzieje się w innych zachodnich krajach, gdzie osoba popadająca w długi spotykając się ze znajomymi, mówi: „wiesz, mam problemy finansowe” a pomoc przyjaciół może być niekiedy bardziej cenna i pożyteczna niż pomoc psychologa.

Ze względu na swoją hermetyczność Polacy wolą jako anonimowi rozmawiać i korzystać z porad przez internet. Jedna z użytkowniczek napisała na forum prawniczym (pisownia oryginalna): „Jestem 25 letnią dziewczyną , około rok temu wziełam kredyty w bankach (PKO SA i Mbank oraz w Providencie) na łączną sumę 25 tys zł. Pieniążki były mi potrzebne na pomoc w leczeniu ojca (który jest inwalidą) oraz na życie (dotychczas pracowała tylko moja mama, a mam jeszcze siostrę która dopiero od niedawna znalazła pracę) Sama zarabiam około tysiąca złotych miesięcznie,początkowo spłacałam raty jednak z powodu choroby mojego ojca i sytuacji w domu nie jestem w stanie spłacić tych kredytów , choćbym naprawde bardzo chciała to zrobic... Próbowałam wziąć kredyt konsolidacyjny (żeby wpłacić wszystkie kredyty a ten jeden starć się regularnie spłacać przez kolejne xxlat) jednak niestety żadna firma nie udzieliło mi go ponieważ nie mam pod zastaw mieszkania itp... krótko mówiąc nie spełniam warunków na takie kredyt... Słyszałam cos o przedawnieniu takich zobowiązań itp...”

Co do zasady poszukiwanie pomocy przez forum internetowym jest chyba jednym z najgorszych pomysłów, jakie mogą mieć pozytywny wpływ na rozwój sprawy. Zawartość merytoryczna porady na forum internetowym jest równa lub nawet niższa od zera, czyli jak prawi stare polskie przysłowie „dobroć głupiego człowieka przynosi mało pożytku”. Powyższy przypadek jest jednak szlagierowym, jak widzimy osoba ta już stara się znaleźć jakąś, jakąkolwiek drogę ucieczki w przedawnienie roszczeń. Niestety nie jest to żadne rozwiązanie. Profesjonalne firmy windykacyjne pilnują terminów przedawnienia i nie dopuszczają do ich upływu, zaś samo przedawnienie roszczenia nie sprawia, że staje się ono nieważne - wierzyciel ma prawo dochodzenia roszczeń przedawnionych.

Kolejnym często spotykanym zjawiskiem jest wynajmowanie firm zajmujących się „oddłużaniem” tudzież „antywindykacją”. Taki „antywindykator” zrobi to samo, co zrobiłby dłużnik rozmawiając z firmą windykacyjną, czyli zaproponuje rozłożenie długu na raty lub inną formę ugody, przy czym skasuje dodatkowo za swoją pracę parę groszy. Czy to się opłaca? Pozostawiam to pytanie jako retoryczne.

Od jakiegoś czasu funkcjonują w Polsce, za wzorem amerykańskim, grupy wsparcia tzw. Anonimowi dłużnicy. Jedna z grup reklamuje się następująco: „Poznasz tu ludzi, którzy byli w dużych tarapatach finansowych i znaleźli sposób na wyjście z nich. Poznasz osoby, które wyszły z ciężkiej depresji zanim oddały bankom pieniądze. Zobaczysz, że nie jesteś sam i jesteś jeszcze w stanie spłacić najbardziej obarczony dług. Pamiętaj, że nie ma więzień dla dłużników. Nie trać szacunku do siebie, bo Twoje życie nie jest długiem, długiem jest należność, którą musisz oddać do banku.”

Spotkania tego typu grup są całkowicie bezpłatne, organizowane podobnie do grup AA czy AN. Jaka jest ich wartość merytoryczna, jakie jest zdanie profesjonalnych psychologów na ten temat? Nie spotkałem się jeszcze z żadną opinią psychologa, można, więc pod kątem naukowym spoglądać na to, jako swoistą ciekawostkę. W każdym razie wydaje mi się, że takie grupy mogą być bardzo pomocne, budujące i motywujące.

Przedawnienie, BIK, BIG - fakty i mity

Wokół wielu instytucji prawa narosło wiele mitów, budzą one wiele kontrowersji a czasami strach.

Przedawnienia: terminem podstawowym liczonym dla przedawnienia jest okres 10 lat, dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczenia związane z wykonywaniem działalności gospodarczej 3 lata (np. raty kredytowe), dla roszczeń przedsiębiorcy w związku ze sprzedażą 2 lata, dla roszczeń związanych z przewozem 1 rok (np. za jazdę bez ważnego biletu środkami komunikacji zbiorowej), dla roszczeń pomiędzy dwoma przedsiębiorstwami transportowymi pół roku, dla roszczeń wynikających z czynności niedozwolonych będących przestępstwami 20 lat, dla roszczeń stwierdzonych prawomocnym wyrokiem sądu 10 lat.

Terminy biegu przedawnienia nie mogą być ani skracane ani wydłużane, nie oznacza to jednak, że po upływie terminu 10 lat od dnia wydania nakazu zapłaty roszczenie się przedawnia, bieg przedawnienia zostaje przerwany i płynie na nowo od momentu każdej czynności dokonanej przez wierzyciela przed organem uprawnionym do dochodzenia należności, czyli np. przed komornikiem sądowym. Jeżeli więc mamy sytuację, gdy komornik umorzył egzekucję to od daty umorzenia płynie na nowo termin dziesięcioletni.

Warte jest jednak podkreślenia, że samo przedawnienie roszczenia nie wpływa na możliwość dochodzenia zapłaty przez wierzyciela. Kwestia badania przedawnienia roszczenia nie leży po stronie organów państwa, a więc dłużnik, jeżeli nie podnosi zarzutu przedawnienia to znaczy, że uznaje je w całości.

Informacja gospodarcza

Tyle mówi się w kwestii informacji gospodarczej, czarnej listy dłużników i innych rejestrów, często nie odróżniając podstawowych cech poszczególnych biur.

    W Polsce funkcjonują prywatne przedsiębiorstwa zajmujące się udostępnianiem i przekazywaniem informacji gospodarcze. W chwili obecnej funkcjonują trzy biura utworzone w formie spółek akcyjnych, są to Krajowy Rejestr Długów BIG S.A. z siedzibą we Wrocławiu, Infomonitor BIG S.A. oraz Europejski Rejestr Informacji Finansowej BIG S.A. Za przekazywanie oraz pobieranie informacji z tych biur należy oczywiście zapłacić. Dane przechowywane są w biurach przez okres 10 lat, chyba, że dłużnik dokona spłaty zadłużenia. W przypadku spłaty zadłużenia biuro ma obowiązek usunięcia danych dłużnika z rejestru. I jeszcze jedna ważna kwestia, nie wszystkie banki i inne firmy korzystają z usług BIG-ów, tak więc sam wpis do rejestru może mieć wpływ na zdolność finansową nie jest jednak powiedziane, ze taki wpis uniemożliwia dłużnikowi całkowicie drogę uzyskania kredytu lub telefonu na abonament.
    Biuro Informacji Kredytowej S.A. z siedzibą w Warszawie jest rejestrem powstałym na potrzeby banków badających zdolność kredytową swoich klientów na podstawie ich historii kredytowej. Do BIK trafiają dane związane z zaciąganym kredytem, nie jest to jednak rejestr dłużników, każdy z nas składając wniosek kredytowy trafia do tego rejestru. Dane w BIK-u przechowywane są przez 5 lat, dodatkowo mogą być przetwarzane dane dla celów statystycznych wszelkie dane przez okres 12 lat.
    Bankowy Rejestr - to projekt powołany przez banki i funkcjonujący tylko na rzecz banków. Nie jest on rejestrem w sensie podobnym do powyższych przykładów, lecz systemem elektronicznej wymiany danych pomiędzy bankami. W systemie znajdują się wszystkie nasze dane.

Upadły konsument? Ale jak

Wiele kontrowersji wzbudziła kwestia upadłości konsumenckiej, więcej stworzono wokół niej mitów niż prawdy. Upadłość konsumencką może ogłosić każdy konsument raz na 10 lat. Podkreślam specjalnie, że wyłącznie konsument może wystąpić z wnioskiem o ogłoszenie upadłości, w żadnym wypadku wierzyciel a tym bardziej osoba postronna. Aby złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości musi zachodzić kilka przesłanek najważniejszą z nich jest niezawinienie w niewypłacalności dłużnika. Nie można, bowiem zaciągnąć kredytu na milion i później stwierdzić „nie mam z czego spłacać, składam wniosek o ogłoszenie upadłości”, przesłankami mogą być ciężka choroba, niezawiniona utrata pracy.

Syndyk przejmuje kontrolę nad masą upadłości dłużnika, nie oznacza to jednak, że będzie on zrywał kafelki z łazienki i wystawiał na sprzedaż, lecz, ze część z przychodów będzie przekazywał na rzecz zaspokojenia wierzycieli. W rezultacie zostaną zawarte ugody na spłaty ratalne z wierzycielami, czyli wracamy do tego, co dłużnik może zrobić sam kontaktując się z firmą windykacyjną i ustalając harmonogram spłat.

11/16/2011 | Autor: Marcin Łysuniec | Źródło: portal www.windykacja.pl