Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej CEIDG nie do końca przydatna kancelariom i firmom windykacyjnym

W maju 2011 r. została znowelizowana ustawa o swobodzie działalności gospodarczej. Nowelizacja reguluje min. funkcjonowanie Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG). Nowe przepisy obowiązują od 1 lipca 2011 r. Przy okazji nowelizacji ujawniły się po raz kolejny zmory polskiej legislacji w postaci bylejakości stanowionego prawa i braku zdolności przewidywania negatywnych następstw pozornie słusznych rozwiązań.

Przedsiębiorcy zdołali już przywyknąć do tego, że wszelkie zapowiadane zmiany na lepsze oznaczają przy okazji dodatkowe komplikacje. Nie inaczej jest z Centralną Ewidencją i Informacją o Działalności Gospodarczej. Jej powstanie miało rozwiązać szereg problemów, ułatwić weryfikację kontrahentów, usprawnić dokonywanie zmian we wpisach i zapobiec konieczności żmudnego wygrzebywania danych z gminnych rejestrów. Co więcej, prawie wszystko się udało. Dane o przedsiębiorcach są dostępne od ręki, dokonywanie zmian proste jak nigdy i do tego za darmo. Można byłoby w zasadzie odtrąbić sukces i zapisać w annałach dzień 1 lipca 2011 r. jako ten, w którym dokonano spektakularnego skoku cywilizacyjnego, gdyby nie przemycony do zapisów ustawy koń trojański.

Twórcy ustawy dążąc do zapewnienia transparentności życia gospodarczego postanowili równocześnie zadbać o bezpieczeństwo przedsiębiorców. Z tego właśnie względu (bo inne uzasadnienie wydaje się być miałkie) postanowili utajnić dane o adresie zamieszkania (zameldowania) przedsiębiorcy oraz jego numer PESEL. Wyjątkiem jest sytuacja, w której adres siedziby przedsiębiorcy jest tożsamy z jego adresem zamieszkania. Intencje niby szlachetne, jednak skutki opłakane. Okazuje się bowiem, że ustawodawca zapewnił poczucie bezpieczeństwa nie tylko przedsiębiorcom uczciwym ale także ich nieuczciwym odpowiednikom. W obecnym stanie prawnym, jeżeli przedsiębiorca prowadzi działalność gospodarczą pod innym adresem niż jego adres zamieszkania i przy okazji postanowi się zadłużyć, jego wierzyciele mają znacznie większy problem niż może się na pierwszy rzut oka wydawać. Składając pozew o zapłatę sąd oczekuje wskazania miejsca zamieszkania osoby fizycznej a nie miejsca prowadzenia działalności, nawet jeżeli firma dłużnika nadal funkcjonuje. Jeżeli wierzyciel nie uczyni zadość temu obowiązkowi, pozew zostanie zwrócony z powodu nie usunięcia braków formalnych. Nie jest winą sądu, że stosuje literę prawa, czyli art. 126 § 2 k.p.c. Winą twórców prawa jest natomiast to, że rzucili przedsiębiorcom pod nogi kłody, które w wielu przypadkach zniweczą starania o odzyskanie należnych im pieniędzy.

Urzędnicy z Ministerstwa Gospodarki problem raczej bagatelizują. Ich zdaniem rozwiązania są świetne a problemy z nich wynikające łatwo usuwalne. Istnieją przecież gminne ewidencje ludności. Ewidencje owszem są, ale zgodnie z uregulowaniami ustawowymi obejmują jedynie dane osób, które wykonały obowiązek meldunkowy na terenie danej gminy. Jeżeli przedsiębiorca prowadzi działalność np. we Wrocławiu a zameldowany jest w Suwałkach, to gmina w niczym nikomu nie pomoże. Co więcej, skoro przedsiębiorca nie zna chociażby poprzedniego adresu zameldowania lub danych identyfikacyjnych i dodatkowo przedsiębiorca nosi popularne imię i nazwisko to okaże się, że Janów Iksińskich w danej gminie jest setka lub więcej i żadnych danych nie uzyska. Zdaniem urzędników ministerstwa to także nie stanowi problemu, gdyż pozostaje jeszcze Rejestr PESEL - Powszechny Elektroniczny System Ewidencji Ludności, który - jak czytamy na stronach ministerstwa - prowadzony jest od 1979 roku i zawiera dane osób przebywających stale na terytorium RP, zameldowanych na pobyt stały lub czasowy trwający ponad 3 miesiące a także osób ubiegających się o wydanie dowodu osobistego lub paszportu, a także osób, dla których odrębne przepisy przewidują potrzebę posiadania numeru PESEL. Co zawiera rejestr PESEL? Otóż zawiera on mniej więcej takie same dane jak ewidencje gminne. Najważniejsze z nich to:

-numer PESEL
-nazwisko i imiona aktualne
-nazwisko rodowe
-nazwiska i imiona poprzednie
-imiona i nazwiska rodowe rodziców
-datę i miejsce urodzenia
-płeć
-obywatelstwo
-numer aktu urodzenia i oznaczenie urzędu stanu cywilnego, który ten akt sporządził
-stan cywilny
-imię i nazwisko rodowe małżonka
-datę zawarcia związku małżeńskiego, numer aktu małżeństwa i oznaczenie urzędu stanu cywilnego, który ten akt sporządził, data rozwiązania związku małżeńskiego, sygnatura akt i oznaczenie sądu, który rozwiązał małżeństwo, data zgonu małżonka, numer aktu zgonu i oznaczenie urzędu stanu cywilnego, który ten akt sporządził
-adres i datę zameldowania na pobyt stały
-poprzednie adresy zameldowania na pobyt stały wraz z określeniem okresu zameldowania, tryb wymeldowania
-adres zameldowania na pobyt czasowy trwający ponad 3 miesiące wraz z określeniem okresu zameldowania
-stopień wojskowy, nazwa, seria i numer wojskowego dokumentu osobistego
-serię i numer aktualnego dowodu osobistego oraz serię i numery poprzednich dowodów osobistych oraz daty ich wydania, daty ważności, oznaczenie organów wydających
-datę zgonu oraz numer aktu zgonu i oznaczenie urzędu stanu cywilnego, który akt sporządził.

Wierzyciel posiadający jedynie imię i nazwisko dłużnika, nie posiadający informacji o poprzednich adresach zameldowania lub numeru PESEL (bo ten także jest utajniony w CEIDG) nigdy nie odnajdzie dłużnika bez ingerencji sił nadprzyrodzonych. Nie pomoże oczywiście żaden numer NIP ani REGON, bo rejestr PESEL ani gminne ewidencje ludności takich danych nie zawierają.

Przedsiębiorcy nie mają obecnie wyboru. Każdego klienta muszą traktować jak potencjalnego złodzieja. Nawiązując z nim relacje biznesowe sami muszą zadbać o swoje przyszłe interesy i zdobyć przynajmniej jego adres zameldowania lub numer PESEL. Mając adres zameldowania będzie można skutecznie wnieść pozew, natomiast posiadając numer PESEL uzyskać dane z rejestru PESEL lub ewidencji gminnej (i liczyć na to, że informacje zostaną udzielone przed upływem terminu przedawnienia roszczenia). Na pocieszenie dla nich można przywołać stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki, w opinii którego wystarczająca byłaby zmiana brzmienia art. 126 § 2 k.p.c. w zakresie, w jakim dotyczy on formułowania pierwszego pisma procesowego w sprawie przeciwko przedsiębiorcy zewidencjonowanemu w CEIDG (poprzez dopuszczenie możliwości skutecznego doręczania pism procesowych w miejscu prowadzenia działalności). Pocieszenie to jednak mizerne, bo zasugerowane antidotum okazuje się być placebo w sytuacji, gdy przedsiębiorca zakończy działalność i wyrejestruje ją z ewidencji.

12/31/2012 | Autor: Przemysław Jamróz | Żródło: portal www.windykacja.pl